Żałoba czy depresja?

Natalia Żuk Artykuły 0 Comments

Kiedy obserwujemy głębokie, bolesne zniechęcenie, ustanie zainteresowania światem zewnętrznym, utratę zdolności do kochania, zahamowanie każdej sprawności (S. Freud, „Żałoba i melancholia”), widzimy osobę, która pogrążona jest w nieszczęściu. Obraz tego nieszczęścia może być podobny w depresji i żałobie, co pokazuje oscarowy film Roberta Redforda pod tytułem „Zwyczajni ludzie” („Ordinary People”, 1980 r.). Opowiada on historię amerykańskiej rodziny z wyższej klasy średniej, której członkowie bardzo różnie radzą sobie ze śmiercią starszego syna, Bucka. Matka (Mary Tyler Moore) obojętnieje i jest emocjonalnie oddalona od rodziny, ale zachowuje pozory normalności. Ojciec (Donald Sutherland) stara się tryskać radością, chcąc za wszelką cenę wrócić do życia i zaopiekować się żyjącym synem. Głównym bohaterem filmu jest Conrad (Timothy Hutton), nastoletni brat zmarłego, który razem z nim brał udział w wypadku. Rodzinę poznajemy, gdy Conrad wraca do domu ze szpitala psychiatrycznego, gdzie trafił po próbie samobójczej. Dopóki nie dowiadujemy się o tragicznej śmierci Bucka, objawy Conrada świadczą o depresji: nie ma siły wstawać z łóżka, nie ma motywacji do działania, przed rodzicami udaje, że wszystko jest w porządku, ale łatwo wpada w gniew, izoluje się od przyjaciół, widać, że jest w nieustannym napięciu i, jak by dodał Freud, cierpi na spadek samopoczucia wyrażający się w formie zarzutów i pretensji kierowanych pod własnym adresem, posuwający się do obłędnego oczekiwania kary (ib.). W przypadku Conrada oczekiwanie kary jest tym bardziej uzasadnione, że cierpi z powodu poczucia winy, ponieważ on przeżył wypadek.

Zarówno w żałobie, jak i depresji, dawniej zwaną melancholią, mamy do czynienia z utratą obiektu miłości. Owym obiektem może być kochana osoba, praca, system wartości. Freud nazywa depresję żałobą patologiczną, ponieważ nie do końca da się stwierdzić, co zostało utracone lub jakie znaczenie ma owa utrata. W przypadku Conrada utracony został nie tylko brat, ale również rodzinna i społeczna harmonia czy wiara w idealność Bucka (był przez wszystkich gloryfikowany i stanowił dla Conrada wzór). Twórca psychoanalizy wskazuje na bardzo znaczący i zarazem wysublimowany fakt: osoba pogrążona w melancholii doświadcza utraty w obrębie własnego ja, skąd bierze się nieustanne samooskarżanie i zarzuty wobec samego siebie — jeśli cokolwiek dzieje się nie tak jak osoba (w depresji) by chciała, staje się to jej winą.

Żałoba zaś jest prawidłowym procesem asymilacji straty (przeżywania, przyjmowania do wiadomości i przystosowania się do zmiany). Może to nam się nie podobać, ale naturalne jest to, że każda strata przysparza cierpienia. W końcu jednak żałobnikowi udaje się pogodzić dwie lojalności: do zmarłego i do życia, które toczy się dalej (G. Francessetti, J. Roubal, „Gestalt Therapy Approach to Depressive Experiences”), co Freud określa słowami: respekt przed rzeczywistością odnosi zwycięstwo (S. Freud, ib.). Bycie w świecie jest odczuwane jako wszechogarniająca pustka, a potrzeba kontaktu z utraconym obiektem może prowadzić nawet do halucynacji lub flash-backów, jeśli, tak jak Conrad, żałobnik brał udział w śmierci zmarłego. Bohater „Zwyczajnych ludzi” przeżywa jednak pustkę także w relacji z pozostałymi przy życiu przyjaciółmi i rodziną. Sceny, w których Conrad mógłby mieć kontakt z bliskimi pokazują właściwie brak kontaktu. Gestaltowscy psychoterapeuci wskazują, że jest to charakterystyczne dla relacji osoby doświadczającej depresji. Mianowicie, psychiczna przestrzeń pomiędzy jedną a drugą osobą, która niegdyś była przestrzenią spotkania i kontaktu przestaje istnieć, a zaczyna być nieprzezwyciężalną kosmiczną otchłanią (G. Francessetti, J. Roubal, ib.). Zresztą, w początkowych fazach żałoby dzieje się podobnie. Zbieżność objawów melancholijnych i żałobniczych powoduje, że wielu ludziom przeżywającym stratę bliskich lekarze przepisują leki antydepresyjne, co utrudnia proces przemiany, jaka zachodzi w nas pod wpływem utraty.

Polecane teksty kultury:
  • Francessetti, J. Roubal, „Gestalt Therapy Approach to Depressive Experiences”, [w:] G. Francessetti, M. Gecele, J. Roubal, „Gestalt Therapy in Clinical Practice. From Psychopatalogy to Aesthetics of Contact”, Wyd. Franco Angeli, Milan 2013
  • Freud, „Żałoba i melancholia”, [w:] tegoż „Psychologia nieświadomości”, Wyd. KR, Warszawa 2007
  • Vazquez Bandin, „Loss and Grief. Sometime just one person missing makes the whole world depopulated”, [w:] G.
  • Francessetti, M. Gecele, J. Roubal, „Gestalt Therapy in Clinical Practice. From Psychopatalogy to Aesthetics of Contact”, Wyd. Franco Angeli, Milan 2013
  • film „Zwyczajni ludzie” („Ordinary People”), Robert Redford, USA, 1980

LOGO_Re_Akcja_w_depresjiPodczas seminarium „Żałoba a melancholia” w ramach trzeciej edycji „RE:akcji w depresji” (2015 r.) dyskutowaliśmy o podobieństwach i różnicach przeżywania straty i depresji, poszukamy także implikacji odnoszących się do pomocy osobom przeżywającym oba te stany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *